Z ostatniej chwili

Daniel Ricciardo nie chce zobowiązującego kontraktu. „Nie wiem, dokąd zawędruje ten sport”

Materiały prasowe / Aston Martin Red Bull Racing / Na zdjęciu: Daniel Ricciardo po wygranym GP Chin 2018 Materiały prasowe / Aston Martin Red Bull Racing / Na zdjęciu: Daniel Ricciardo po wygranym GP Chin 2018

Wciąż nie wiadomo, który zespół będzie reprezentował w przyszłym roku Daniel Ricciardo. Kierowca chciałby podpisać dwuletnią umowę. W 2021 roku mają obowiązywać bowiem w F1 nowe regulacje techniczne, które mogą zmienić sytuację w całej stawce.

Po wygranej przez Australijczyka Grand Prix Chin na nowo odżyły spekulacje dotyczące jego dalszej kariery w Formule 1. 28-latek wielokrotne był już przymierzany do kokpitów Mercedesa czy Ferrari. Sam zainteresowany próbował uciąć krążące według niego spekulacje ujawniając, że żadna z powyższych ekip nie proponowała mu współpracy. 

– Wydaje mi się, że jeżeli chcą, abym ścigał się w ich zespole, to powinni się ze mną skontaktować. Oni jednak tego nie zrobili – stwierdził Daniel Ricciardo.Wraz z końcem tegorocznego sezonu wygasa kontrakt zawodnika z Perth na starty w Red Bullu. Szefowie stajni liczą, że uda im się zatrzymać w swoich szeregach utalentowanego kierowcę.

– Mamy przygotowany bardzo dobry system premiowy – mówił ostatnio doradca zespołu dr Helmut Marko.

Z tonu wypowiedzi Ricciardo można wywnioskować jednak, że to nie kwestie finansowe będą dla niego najbardziej istotną kwestią ewentualnego kontraktu, a jego długość – która jak się okazuje – ma dla niego ogromne znaczenie.

– Nie chcę podpisywać żadnej długotrwałej umowy, bo nie wiem, w którym kierunku zmierza ten sport. Czuję, że życie płynie bardzo szybko. W każdym roku coś może się zmienić. Nie chcę być związany z danym zespołem na cztery kolejne lata, by w pewnym momencie powiedzieć: Nie chcę tego dłużej robić. Nie da się nie zauważyć, że Ricciardo myśli przyszłościowo.

W 2021 roku w królowej sportów motorowych mają obowiązywać nowe przepisy techniczne, które mogą przewrócić całą obecną stawkę do góry nogami. Z tego też względu, kierowca chciałby związać się z przyszłą ekipą kontraktem opiewającym tylko na sezony 2019-2020.- Idealnym rozwiązaniem byłoby podpisanie dwuletniego kontraktu.

Myślę, że taki okres czasu jest dosyć komfortowy. W kolejnym roku nastąpią bowiem zmiany regulaminowe, więc prawdopodobnie poczekam i zobaczę, co się wtedy wydarzy.Po trzech rundach sezonu 2018 Daniel Ricciardo zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji kierowców, tracąc 3 punkty do trzeciego Valtteriego Bottasa.

Artykuł zaczerpnięty ze strony https://sportowefakty.wp.pl/