Z ostatniej chwili

Jesteś bardziej sową niż skowronkiem? To może być niebezpieczne

Fot. iStock / MilanMarkovic Fot. iStock / MilanMarkovic

Nocne marki – ludzie, którzy chodzą późno spać i wstają późno rano, umierają szybciej i chorują częściej niż ranne ptaszki – ludzie, którzy wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców. Jest to pierwsze tego typu badanie pokazujące, że sowy mają wyższe ryzyko śmiertelności. Cierpią także z powodu większej liczby chorób i zaburzeń niż poranne skowronki”. Wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie Chronobiology International wskazują, że ranne ptaszki, zdecydowanie lepiej przystosowują się do współczesnej cywilizacji.

Zespół naukowców z Northwestern Medicine i University of Surrey (Wielka Brytania) przez 6,5 roku przeprowadzał badanie, któremu poddało się prawie pół miliona uczestników w wieku od 38 do 73 lat. W oparciu o wyniki wysunięto wniosek, że zmuszanie się do wcześniejszego wstawania i kładzenia się spać mimo naturalnych predyspozycji do funkcjonowania o późniejszych porach zwiększa ryzyko wcześniejszej śmierci aż o 10 proc. „Nocne marki” (sowy), które próbują się dopasować do świata „rannych ptaszków” (skowronki), odczuwają tego konsekwencje. Szczególnie ciężko znoszą na przykład przejście na czas letni. 

– Jest to kwestia zdrowia publicznego, której nie można już zignorować – powiedział Malcolm von Schantz, profesor chronobiologii na Uniwersytecie w Surrey. – Powinniśmy pozwolić „nocnym markom” zaczynać i kończyć pracę później. Musimy też pomóc im radzić sobie z tym, że muszą włożyć więcej wysiłku w to, by żyć zgodnie z rytmem, który wyznacza słońce – dodał.

– To może mieć związek ze stresem, jedzeniem o niewłaściwej dla ciała porze, niedoborem snu, brakiem ćwiczeń, budzeniem się w nocy, a także zażywaniem narkotyków czy piciem alkoholu. Powodów może być mnóstwo, bo istnieje wiele różnych niezdrowych zachowań – uzupełnia prof. Knutson.

W analizie eksperci wzięli pod uwagę, takie czynniki jak ewentualna otyłość badanych, ich nałogi, płeć i wiek, a także kilka konkretnych chorób i schorzeń, które są powiązane z „nocnym” trybem życia.

Autorzy pracy zaznaczają, że geny nie decydują w pełni o naszym rytmie dnia, częściowo podlega on wpływom środowiska, dlatego warto starać się jednak kłaść się spać wcześniej i wcześniej wstawać. – Jeśli jednak przyznamy, że te chronotypy są w pewnym stopniu genetycznie uwarunkowane i nie są tylko jakąś niedoskonałością charakteru, pewne zmiany czasu pracy mogłyby „sowom” pomóc – mówi prof. Knutson. Nie powinniśmy zmuszać wszystkich do pracy od 8 rano. Niektórym mogłoby być łatwiej pracować pod wieczór. 

W przyszłych badaniach Knutson i współpracownicy chcą przetestować interwencję z „sowami”, aby skłonić ich do zmiany zegarów ciała, w celu dostosowania do wcześniejszego harmonogramu. – Wtedy zobaczymy, czy uda nam się poprawić ciśnienie krwi i ogólny stan zdrowia – powiedziała.

– Istnieją już doniesienia o częstszym występowaniu zawałów serca po przejściu na czas letni – mówi von Schantz. – Musimy pamiętać, że nawet niewielkie dodatkowe ryzyko jest pomnożone przez ponad 1,3 miliarda ludzi, którzy doświadczają tej zmiany każdego roku – dodał.

Opracowanie na podstawie: sciencedaily.com

Redakcja Medonet / sciencedaily.com / rmf24.pl

Artykuł zaczerpnięty ze strony http://www.medonet.pl/