Z ostatniej chwili

ATP Monte Carlo: Milos Raonić na drodze Marina Cilicia do ćwierćfinału. Chorwat wygrał 450. mecz

Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Milos Raonić Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Milos Raonić

Marin Cilić i Milos Raonić w dwóch setach zamknęli środowe pojedynki i awansowali do III rundy turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Monte Carlo. Na monakijskiej mączce dojdzie w czwartek do pojedynku z udziałem Chorwata i Kanadyjczyka.

Rozstawiony z „dwójką” Marin Cilić zainaugurował występ w Monte Carlo niełatwym pojedynkiem z Fernando Verdasco. Do tego widać było, że obaj tenisiści nie są w pełni zdrowi. Chorwat wystąpił z opatrunkiem na prawym kolanie, którego urazu nabawił się podczas wtorkowego treningu z Rafaelem Nadalem.

Z kolei Hiszpan miał opatrzoną lewą łydkę, co było skutkiem blisko trzygodzinnego boju z Pablo Cuevasem w I rundzie.Cilić przełamał na 3:1 i nie bez problemu utrzymał przewagę do końca seta. W drugiej partii to Verdasco był bliżej zwycięstwa, jednak nie wykorzystał podaniu ku temu w dziewiątym gemie. Potem wszystko ułożyło się po myśli triumfatora US Open 2014.

Chorwat utrzymał nerwy na wodzy w tie breaku i to on wygrał cały pojedynek 6:3, 7:6(4). Dzięki temu odniósł 450. zwycięstwo w głównym cyklu.Na drugim co do ważności korcie awans do III rundy uzyskał Milos Raonić. Kanadyjczyk także miał pewne problemy zdrowotne, gdyż w trakcie pojedynku z Marco Cecchinato zgłosił uraz kolana.

Mimo tego powinien w 12. gemie zakończyć premierową odsłonę. Tymczasem to przeciwnik odrobił stratę przełamania, a następnie prowadził w tie breaku 5-3. W tym momencie Włochowi zadrżała ręka i cztery kolejne punkty padły łupem Raonicia. On też poszedł za ciosem w drugim secie, w którym dwa przełamania załatwiły sprawę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 7:6(5), 6:2 dla oznaczonego „14” tenisisty.Tym samym w czwartkowym meczu o ćwierćfinał zawodów Rolex Monte-Carlo Masters spotkają się Cilić i Raonić. Będzie to ich pierwszy pojedynek od zeszłorocznego finału zawodów ATP World Tour 250 w Stambule, gdzie Chorwat triumfował po dwusetowym boju. W sumie finaliści dwóch ostatnich edycji wielkoszlemowego Wimbledonu grali ze sobą trzykrotnie i dwa razy z wygranej cieszył się Cilić.

Artykuł zaczerpnięty ze strony https://sportowefakty.wp.pl/