Z ostatniej chwili

Tragiczny finał poszukiwań kibica z Irlandii

(fot. Policja.pl) (fot. Policja.pl)

Policja wyłowiła z rzeki Brda męskie zwłoki. Jak poinformowała bydgoska prokuratura, to ciało 21-letniego kibica z Irlandii, Jamesa Nolana, który zaginął w nocy z soboty na niedzielę. Świadczy o tym m.in. fakt, że przy zwłokach znaleziono jego dokumenty. Według wstępnych ustaleń, do śmierci młodego mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. W sprawie zostało już wszczęte śledztwo – dotyczy ono „nieumyślnego spowodowania śmierci”.

Ciało młodego mężczyzny przed południem wyłowiono w Bydgoszczy z odnogi Brdy niedaleko niewielkiej elektrowni w centrum miasta, przed jazem spiętrzającym wodę. – Przeprowadzono oględziny zwłok i znaleziono dokumenty osoby zaginionej, pieniądze, telefon komórkowy. Nie ujawniono zewnętrznych obrażeń wskazujących na możliwość popełnienia przestępstwa na zaginionym – poinformował wiceszef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe Włodzimierz Marszałkowski.

Jak dodał prokurator, wygląd znalezionego mężczyzny odpowiada rysopisowi zgłoszonemu przy zaginięciu, zgadzają się także elementy ubioru.

– Za wcześnie jest mówić o czymkolwiek, natomiast okoliczności, które w tej chwili są ujawnione nie wskazują żadnej przemocy, jakiej ktoś mógłby się dopuścić na pokrzywdzonym. Nie ma też śladów rabunku. W związku z tym obecne hipotezy zmierzają ku tragicznemu wypadkowi – powiedział Marszałkowski. Zaznaczył, że niezwłocznie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

Od wtorku w Bydgoszczy jest ambasador Republiki Irlandii Eugene Hutchison, a także przedstawiciel irlandzkiej policji i przyjaciele Nolana, z którymi przyjechał do Polski wynajętym samochodem kempingowym.

Według środowego „Irish Times”, Hutchison był pod wrażeniem profesjonalizmu polskiej policji, która szukała Nolana bardzo metodycznie. Ambasador był także w kontakcie z rodziną Irlandczyka mieszkającą w Blessington w hrabstwie Wicklow. Rodzina korzysta ze wsparcia irlandzkiego MSZ.

W drodze do Bydgoszczy jest również rodzina chłopaka.

Zaginięcie i poszukiwania

Mężczyzna odłączył się od grupy rówieśników z soboty na niedzielę w okolicach Starego Rynku w Bydgoszczy, nie wrócił do hotelu i nie skontaktował się z kolegami. Zaginięcie 21-latka zgłosili jego znajomi w niedzielę około godziny 17. Od tego momentu policjanci cały czas pracowali nad ustaleniem miejsca pobytu mężczyzny. Sprawdzono m.in. szpitale i inne placówki służby zdrowia. Informację z rysopisem przekazano patrolom w mieście, a także korporacjom taksówkowym. „Przeczesany” został pobliski las i rzeka Brda.

Policjanci pracujący przy sprawie nieoficjalnie powiedzieli rano, że znalezione w rzece ciało to na 99 procent zwłoki poszukiwanego Irlandczyka. Dodali też, że telefon Jamesa Nolana przestał działać w dniu zaginięcia. Również ostatnia transakcja kartą była wykonana tego dnia, kiedy zaginął.

– W trakcie trwających poszukiwań zaginionego kibica na odcinku Jazu Farnego (pomiędzy rzeką Młynówką, a Brdą) zostały ujawnione zwłoki mężczyzny. Najprawdopodobniej jest to ciało zaginionego 21-latka – powiedział serwisowi NaSygnale.pl nadkom. Maciej Daszkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

James Nolan przyjechał do Polski z Blessington w Irlandii, w czasie pobytu w Bydgoszczy zatrzymał się w hotelu na Osiedlu Leśnym.

Komunikat wraz ze zdjęciami i rysopisem zaginionego został przekazany mediom, a także zamieszono go na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Komendant wojewódzki policji powołał specjalną grupę poszukiwawczą. Do akcji włączyli się dwaj policjanci z Komendy Głównej Policji.

Afisze informujące o zaginięciu irlandzkiego kibica rozwieszono także w Poznaniu (m.in. na Starym Rynku), gdzie przebywa wielu jego rodaków w związku z meczem Irlandia – Włochy. Konsulat Republiki Irlandii w Poznaniu wydał dwujęzyczną ulotkę z jego rysopisem i fotografią. Zaangażowano też biuro poszukiwania zaginionych Itaka.